materiały partnera
Lato potrafi zachwycać, ale dla fauny bywa porą bezwzględnej walki o przetrwanie. Wysokie temperatury, betonowa dżungla zatrzymująca ciepło oraz wysychające źródła wody tworzą śmiertelną pułapkę. Ptaki, ssaki, a nawet owady potrzebują wtedy naszego mądrego wsparcia. Mądrego, czyli opartego na faktach, a nie na intuicji, która bywa zwodnicza. Zamiast panikować, warto wdrożyć kilka prostych, ale kluczowych nawyków. Jak zatem realnie ulżyć zwierzętom, gdy termometry pękają w szwach?
Zacznijmy od naszych najbliższych towarzyszy. Psy i koty chłodzą się zupełnie inaczej niż ludzie. Nie pocą się na całej powierzchni skóry, a ich głównym termoregulatorem jest zianie oraz gruczoły potowe zlokalizowane na opuszkach łap. W czasie upałów stały dostęp do świeżej, chłodnej (ale nie lodowatej!) wody to absolutny fundament. Warto rozstawić kilka misek w różnych pomieszczeniach, ponieważ zwierzak znoszący upał może być zbyt apatyczny, by wędrować do kuchni.
Sama woda jednak nie załatwi sprawy, jeśli popełnimy błąd spacerowy. Spacer w pełnym słońcu po rozgrzanym asfalcie to dla psa tortura. Czarna nawierzchnia potrafi nagrzać się do ponad 50°C, co prowadzi do bolesnych oparzeń poduszek łap. Planujmy wyjścia na wczesny poranek oraz późny wieczór, wybierając trawiaste tereny. Co ważne, pod żadnym pozorem nie golmy psów długowłosych do samej skóry. Ich sierść działa jak izolacja termiczna – chroni zarówno przed zimnem, jak i przed palącym słońcem oraz poparzeniami słonecznymi.
Złota zasada 5 sekund: Przyłóż wierzch dłoni do asfaltu. Jeśli nie jesteś w stanie utrzymać jej tam przez 5 sekund, jest zbyt gorąco na spacer z psem.
Przenieśmy wzrok wyżej, na drzewa i miejskie gzymsy. Ptaki mają naturalnie wysoką temperaturę ciała (często przekraczającą 40°C), co sprawia, że upał uderza w nie ze zdwojoną siłą. Jak poznać, że ptak cierpi z powodu gorąca? Otwiera szeroko dziób i szybko oddycha – to proces zwany drżeniem gardłowym, będący odpowiednikiem psiego ziania. Dodatkowo ptaki odsuwają skrzydła od tułowia, by oddać nadmiar ciepła.
W miastach największym problemem jest brak naturalnych zbiorników wodnych. Tutaj wkraczamy my. Przemyślane pojenie ptaków ratuje im życie, ale wymaga uwagi. Tradycyjne, głębokie miski mogą stać się dla małych gatunków, takich jak wróble czy modraszki, śmiertelną pułapką. Ptak, prócz picia, potrzebuje kąpieli, by oczyścić pióra i obniżyć temperaturę ciała. Jeśli wpadnie do zbyt głębokiej wody i zmoczy pióra konturowe, może nie wyjść z naczynia.
Jak stworzyć idealne poidło dla ptaków?
Wiosną warto zadbać także o budki legowe dla ptaków. Więcej informacji można przeczytać na stronie spkepy ze specjalistyczną karmą dla ptaków - turdus.pl https://turdus.pl/blog/baza-wiedzy/budka-legowa-dla-ptakow-poradnik/
Mówiąc o ptakach w mieście, nie sposób pominąć jerzyków. To absolutni rekordziści przestworzy, którzy niemal całe życie spędzają w locie. Niestety, okres lęgowy jerzyków przypada na najgorętsze miesiące roku, a ich gniazda ukryte są w szczelinach elewacji, pod stropodachami i w otworach wentylacyjnych bloków.
W czasie ekstremalnych fal upałów beton i blacha nagrzewają się do monstrualnych temperatur. Wewnątrz szczelin tworzy się piekarnik. Młode, jeszcze nielotne jerzyki, szukając ratunku przed uduszeniem, przysuwają się do krawędzi otworów i... wypadają na chodnik. Jeśli znajdziesz na ziemi małego jerzyka (przypomina miniaturkę sokoła o długich skrzydłach), pamiętaj: ten ptak nigdy nie powinien znaleźć się na ziemi. Nie próbuj podrzucać go do lotu. Umieść go w bezpiecznym, tekturowym pudełku z otworami na powietrze i natychmiast skontaktuj się z najbliższym ośrodkiem rehabilitacji dzikich zwierząt.

Upał nie oszczędza również ssaków żyjących w naszych ogrodach i parkach. Jeże, które kojarzymy głównie z nocnym trybem życia, w czasie suszy desperacko szukają wody za dnia. Odwodniony jeż staje się apatyczny, porusza się powoli i jest narażony na ataki much, które składają jaja na jego ciele.
Wystawienie niskiej miseczki z wodą przy ziemi pomoże nie tylko jeżom, ale też wiewiórkom, zającom czy nawet błąkającym się kotom. Unikajmy wlewania do misek mleka – większość dorosłych ssaków nie toleruje laktozy, co prowadzi do silnych biegunek i jeszcze większego odwodnienia. Woda kranowa lub źródlana w zupełności wystarczy.
Nie zapominajmy też o mikroświecie. Pszczoły, trzmiele i motyle to filary naszego ekosystemu. One także potrzebują pić. Tworząc poidło dla owadów (tzw. pojidło dla zapylaczy), napełnij talerzyk wodą i wysyp go gęsto mchem, kamykami lub korkami po winie. Owady muszą mieć na czym bezpiecznie wylądować, by nie utonąć w pojedynczej kropli wody.
Pomaganie powinno być mądre. Czasami w przypływie empatii możemy zaszkodzić tym, których chcemy ratować. Oto lista rzeczy zakazanych podczas letnich upałów:
Pomoc zwierzętom podczas upałów nie wymaga nakładów finansowych ani specjalistycznego sprzętu. To kwestia empatii, uważności i kilku minut dziennie poświęconych na wymianę wody w ogrodowym poidle. Dbając o ptaki, owady i ssaki w naszym otoczeniu, dbamy o stabilność lokalnego ekosystemu. Każda miska wystawiona w cieniu to mały krok w stronę bardziej humanitarnego, przyjaznego miasta i ogrodu. Reagujmy, obserwujmy i dzielmy się przestrzenią z tymi, którzy sami o pomoc poprosić nie potrafią.